Sunday, 14 September 2014

Jestem taka malutka.


Kiedy jeszcze nie wiedziałam, że świat może być też czarno-biały, 
to było trochę dawno temu, przerzucałam jak kanały w telewizji moje żale. 
Żal do siebie, za to, że nie robię nic, żeby być lepsza. 
Teraz chyba wiem, nie mogę sobie niczego obiecać. 
Wiem, że chcę, ale nie wiem dlaczego. 
Żal, że nie potrafię napisać nic mądrego.
Żal za nie odkrywanie własnych zalet.
Żal, że nie staram się wcale, w żadnej sytuacji.
Jestem taka nijaka.
Jestem taka malutka.





Ale ja przecież nie wiem, jak to jest kimś, kto nie ma nikogo. 
Kto nosi parasol nad mokrą głową? Nie ja.
Lubię mieć chmury nad sobą.
I wiatr.
I czas.

Jak można nie lubić basenów?
Przecież w wodzie jest się w całości mokrym.




Moim światłem w tunelu jesteś Ty.
Moich celem w bezcelu jesteś Ty.
Ty, jesteś moim zdjęciem.
Ty, masz wyjść piękne.
Spod moich rąk,
opuszek palców,
muśnięć migawki o przestrzeń.
Ty, które za mnie wołasz o pomoc do świata.
Ty, masz coś znaczyć.
Tylko tyle od Ciebie wymagam.








Tu jest moja mała samotność, moja mała senna ulotność, 
moje nie zamykanie się przestrzeni samoświadomości.




To jest moja rozkoszność niewiedzy o istnieniu czymkolwiek poza moim umysłem. 
Liczę się tylko ja. I Ty, moje zdjęcie Ty. W moim świecie niewiedzy. 
Nie ma nikogo w moim świecie, tylko my.




;)